CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
środa, 09 lipca 2014
Rekin drugiej świeżości

Proszę Szanownych Państwa, jest sobie pewna restauracja. W tej restauracji klient płaci za jedzenie z góry, a nie po spożyciu posiłku. Byłoby to normalne, gdybyśmy mieli do czynienia z budką z fastfoodem, ale jest to jednak restauracja z pretensjami do iluś tam gwiazdek. Tak więc klient płaci z góry przelewem, po czym przychodzi i korzysta z menu. Rozmowa z kelnerem wygląda przykładowo tak:

- Poproszę jajecznicę z kaparami.

- Nie ma.

- Ależ tu jest w menu, o tu.

- Nie ma, bo jest czwartek. A jajecznica z kaparami była w środę.

- Czyli to menu jest nieaktualne? Więc dlaczego je podajecie do wglądu?

- Żeby klient zobaczył, co go ominęło. To mu powinno dać do myślenia.

- W takim razie poproszę pieczeń wołową z grzybami.

- Proszę bardzo, będzie za dwie godziny.

- Dlaczego dopiero za dwie?! Ja jestem głodny w tej chwili! I za dwie godziny mam w planach co innego do roboty!

- Niestety, tak działa nasze menu.

- Nie można przesunąć wołowiny?

- Nie można.

- A co jest dostępne w tej chwili?  

- Tatar z jajami, placek amerykański, budyń malinowy…

- W takim razie poproszę placek, a dla żony… Może placek cygański?

- Nie możemy podać placka cygańskiego, jest przewidziany na osiemnastą czterdzieści, a teraz jest trzynasta zero osiem.

- To co jest?

- Tatar z jajami, placek amerykański, budyń malinowy, pizza z owocami morza, rekin na słodko, lody bananowe, czernina świętego Józefa…

- Tylko nie czernina! Niech będzie rekin.

- Czyli dwa rekiny na słodko…

- Ja zamawiałem placek amerykański.

- Nie możemy podać jednocześnie placka i rekina.

- Dlaczego?

- Niemożliwe z przyczyn technicznych, proszę pana.

- Nie podoba mi się ta restauracja, wychodzę!

- Proszę bardzo. Polecamy się na przyszłość.

- Żądam zwrotu pieniędzy!

- Nie zwracamy pieniędzy, proszę pana. Takie mamy przepisy.

- Przecież nic nie zjadłem!

- Ale mógł pan!

- Ale nie zjadłem.

- Takie mamy przepisy…

- Daj pan te cholerne rekiny!

Kelner znika i po chwili przynosi na talerzach dwie małe porcyjki ryby.

- Dlaczego tak mało?

- Kiedy pan dyskutował o menu, rekin się zdezaktualizował z przyczyn technicznych. Im dłużej zastanawia się klient nad aktualnym daniem, tym bardziej ono się dezaktualizuje. Radzę jeść, nim się zdezaktualizuje do końca. Smacznego.

Para klientów je swoje porcje rekina. Po pięciu minutach nagle pojawia się kelner, wyrywa im gwałtownie talerze sprzed nosa. Przed osłupiałymi klientami pojawia się zespół taneczny, wykonujący numer artystyczny i śpiewający piosenkę o zaletach płynu do czyszczenia toalet. Zespół zostaje wymieniony na panią zwierzającą się z uśmiechem ze swoich problemów z lekkim nietrzymaniem moczu, a następnie dwóch panów w garniturach próbuje naszego klienta namówić na założenie konta w banku, który jest najlepszy na świecie i tylko kompletny łoś z niego nie korzysta. W końcu talerze z rekinem pojawiają się na nowo.

- Czy to było konieczne?

- Takie mamy przepisy.

- Zdecydowanie nie podoba mi się ta restauracja i nie mam zamiaru już nigdy z niej korzystać. A ten rekin był nieświeży!

- Nie szkodzi, proszę pana. Niebawem wejdzie przepis, że każdy powinien wpłacać obowiązkowe sumy na nasze konto dla wspierania polskiej gastronomii.

- Z jakiej racji?! Przecież nie mam zamiaru u was jeść.

- Nie szkodzi. Ale mógłby pan! Takie będą przepisy, a nawet ustawa!

- Takie przepisy kwalifikują się do wymiany! Dlaczego nie mogę po prostu wejść o dowolnej porze, wybrać czegoś, na co mam ochotę i zwyczajnie tego zjeść, bez wydziwiania i bez reklamy Domestosa?

- Bo klienci tak lubią, proszę pana.

- To absurd. Nikt nie może lubić tak idiotycznego i niewygodnego systemu. Do tego podkreślam, że rekin był nieświeży!

- Dostaliśmy rekina drugiej świeżości. A klienci to lubią, bo tak powiedział pan kierownik, a on ma zawsze rację i z panem kierownikiem się nie dys-ku-tu-je.

- Sam sobie złowię i usmażę rybę.

- Samowolne łowienie i smażenie jest jawnym łamaniem przepisów gastronomicznych, a użyczanie ryby (jak również kotleta, jajecznicy, pierogów itp.) osobom postronnym jest zagrożone wysoką grzywną oraz pozbawieniem wolności do lat trzech.

W tle zespół artystyczny wystawia spektakl, w którym Serce i Rozum walczą o plantację pomarańczy.

Kurtyna.