CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
poniedziałek, 28 maja 2012
WYPRZEDAŻ TURA TRZECIA

Nowe, nieczytane, raz czytane, w doskonałym stanie:

Kryminał:

  1. Henning Mankell – Niespokojny człowiek T – 18 zł
  2. Henning Mankell – Powrót nauczyciela tańca T – 18 zł
  3. Kate Summerscale – Podejrzenia pana Whichera. Morderstwo w domu na Road Hill T – 18 zł
  4. Stefan Mani – Statek T – 18 zł
  5. Vivianne Moore – Dzicy wojownicy T – 18 zł
  6. Zygmunt Miłoszewski – Ziarno prawdy M – 15 zł

 Obyczajowe i inne:

  1. Antonina Michaelis – Tygrysi księżyc T – 10 zł
  2. Beata Pawlikowska – W dżungli życia (dedykacja i autograf autorki) M – 18 zł
  3. John Banville – Mefisto T – 15 zł
  4. Jon Kalman Stefansson – Niebo i piekło M – 10 zł
  5. Lori Lansens – Opowieść żony T – 15 zł
  6. Julie Gregory – Mama kazała mi chorować M – 15 zł
  7. Nicola Kraus – Niania w Nowym Jorku M – 8 zł
  8. Paulo Coelho – Brida M – 8 zł
  9. Barry Sears – Dieta strefowa T – 18 zł
  10. Boruń Krzysztof – Na krawędzi zaświatów T (imienna dedykacja i autograf autora) – 18 zł
  11. Boruń Krzysztof – W świecie zjaw i mediów. Spór o duchy. M (imienna dedykacja i autograf autora) – 15 zł
  12. Boruń Krzysztof, Katarzyna Boruń-Jagodzińska – Ossowiecki, zagadki jasnowidzenia M – 10 zł
  13. Boyne John - Chłopiec w pasiastej piżamie M – 6 zł
  14. Carl Sagan – Świat nawiedzany przez demony M – 10 zł
  15. Danica Lo – Jak się ubierać, żeby szczupło wyglądać M – 5 zł
  16. Pawlikowska Beata – Blondynka śpiewa w Ukajali M – 5 zł
  17. William R. Clark - Płeć i śmierć M – 5 zł
  18. Robin Hayfield - Homeopatia – sposób na zdrowie (T. wyd. albumowe) – 20 zł
  19. Salvator Dali – kalendarz z obrazami firmy Taschen, oprawa kołowa – 18 zł
  20. Świat baśni, mitów i legend. Legendy o bohaterach (album, kreda, bogato ilustrowany) - 20 zł

 

Używane, trochę zaczytane:

  1. Helena Sekuła – Barrakuda M – 3 zł
  2. Helena Sekuła – Pierscień z krwawnikiem M – 3 zł
  3. Josephine Tey – Córka czasu M – 4 zł
  4. Josephine Tey – Morderstwo przed teatrem M – 4 zł
  5. Josephine Tey – Tam piaski śpiewają M – 4 zł
  6. Michel Folco – Z woli boskiej i katowskiej M – 5 zł
  7. Kurt Vonnegut – Recydywista M – 4 zł
  8. Ross Macdonald – Błękitny młoteczek M – 3 zł
  9. Siemionow Julian – Przy Ogariowa 6 M – 5 zł
  10. Ty jesteś moje imię – Krzysztof Kamil Baczyński T z ilustracjami – 12 zł
  11. Wendy Northeutt – Nagrody Darwina M – 6 zł
  12. Arkady Fiedler – Gorąca wieś Ambinanitelo T płótno – 8 zł
  13. Arkady Fiedler – Nowa przygoda: Gwinea T płótno – 8 zł
  14. Arkady Fiedler – Mały Bizon T wyd. z lat 60-tych – 6 zł

W sprawie transakcji proszę o kontakt pod toroj@op.pl 

niedziela, 27 maja 2012
O zasadzkach Allegro słów kilka

O zasadzkach Allegro słów kilka

Onegdaj Toroj postanowiła sobie nabyć nowy telefon, gdyż mój stary Sony zrobił się dychawiczny i coraz częściej sygnalizuje, że czas mu na emeryturę. I wypatrzyłam na allegro Nokię N97 – taką, z jaką się obnosi w wiadomym serialu John Watson. Model już nienajnowszy, w stosunku do ceny pierwotnej: połowa. Policzyłam, że mnie będzie stać (na Sherlockowe Apple mogę sobie najwyżej popatrzeć). Sprzedawczyni miała za sobą ponad 80 transakcji i same pozytywy w opiniach, aukcja wystawiona była czysto, przejrzyście i schludnie. Telefon był opisany jako nowy, więc spodziewałam się, że pewnie ktoś go kupił i używał mało lub wcale. Może był to zakup w promocji za 1 zł itd. Kliknęłam, nabyłam, przelałam co trzeba, dostałam maila zapewniającego, że wysyłka jutro i zaliczyłam pierwszy zdziw, bo osoba o damskim nicku okazała się facetem. Ale że ja sama jestem babką z męskim nickiem, nie powinnam wybrzydzać. Nokia przyszła szybko, nawet w firmowym pudełku, ale instynkt coś mi zaczął podpowiadać już w momencie, kiedy wzięłam ją do ręki. Nowy przedmiot jest... nowy po prostu. Wytwarza pewną aurę – dotykową, jak również zapachową. A ta Nokia wyglądała na nową, nawet naklejka foliowa na ekranie była, a aurę miała taką „doświadczoną”. Do tego zero instrukcji w języku polskim. Okazało się również, że sprzedawca z allegro sam ten telefon kupił od kogoś i go puszcza dalej, a zapowiadana gwarancja jest gwarancją nie nowości sprzętu, a gwarancją jakiejś firmy-krzak z Pszczyny czy innej Wólki. Trochę się zdrzaźniłam, ale postanowiłam być jeszcze cierpliwa. Po otwarciu widać było też ewidentną wiekowość baterii, a kiedy podłączyłam ładowarkę, zaczęły się schodki. Następnego dnia zaczęłam kolędowanie po serwisach i wtedy się okazało, ze „nowy” telefon nowy był w 2009, bo wtedy go nabyto w Wielkiej Brytanii, w 2010 skończyła mu się gwarancja, po drodze był naprawiany, został nielegalnie przeprogramowany (wszystko to dało się sprawdzić w sieci po numerach) więc o naprawach gwarancyjnych mogę zapomnieć. Autoryzowana Nokia uprzejmie mnie skierowała do Nokii nieautoryzowanej i tam ostatecznie zdiagnozowano wyrwanie gniazda ładowarki. Naprawa: 120 zł, o ile chcę. Ze zgrzytem siekaczy zadzwoniłam do sprzedawcy, wyraziłam uprzejme niezadowolenie z powodu zrobienia mnie w konia i zaproponowałam układ, że zatrzymuję telefon, nie wystawiam negatywa, a pozytywny komentarz wystawię, jeśli facet zwróci mi pieniądze za serwis. W przeciwnym wypadku nie omieszkam go obsmarować. Bezradnie mamrotał, że on nie wiedział, że przeprasza i że kupił jako nowy... Udałam, że wierzę. Przysiągł, że kasę za naprawę mi zwróci – na podstawie kopii paragonu. Na wszelki wypadek również poprosiłam w serwisie o zaświadczenie z pieczątką, co konkretnie było zepsute i jaki był koszt naprawy. Gniazdo chłopaki wymienili w ciągu jednego dnia, odebrałam naprawiony telefon (przy okazji zapominając ładowarki), wróciłam do domu, naładowałam w końcu nabytek za pomocą ładowarki od Samsunga (pasowała) i zaczęłam próby. Sprzęt okazał się przyjemnie intuicyjny, natomiast przy próbie wysłania sms okazało się, że nie działają 4 klawisze. Następnego dnia kolejna wizyta w znajomym serwisie, a nieskazitelnie uprzejmy serwisant ze świętą cierpliwością przyjął powiadomienie o kolejnej awarii i nawet przepraszał, że nie zauważyli tego wcześniej. Obejrzą, zobaczą co się spsuło, bo może to jakiś drobiazg. Po 3 dniach drobiazg okazał się niedrobiazgiem: Nokia została uszkodzona zapewne w wyniku zalania wodą, chłopaki musieliby rozgrzewać i rozklejać coś, co rozgrzewane być raczej nie powinno, a w efekcie można było uszkodzić płytę główną. Czyli miałam telefon, z którego można było jedynie dzwonić i odbierać rozmowy, ale już wysyłać wiadomości i dodawać ludzi do książki adresowej raczej nie – innymi słowy: funkcje prymitywnej „stacjonarki” za całe 5 stów. Poddałam się. Kasa za naprawę gniazda ładowarki nadal nie wpłynęła. Kolejny telefon do pana L., już znacznie mniej uprzejmy, objawił w całej krasie, że mam do czynienia z czystym, niezmąconym idiotą. On mi nie może oddać pieniędzy teraz, bo on dostaje pensję dopiero w czerwcu (zapewne tradycyjnie 10) i ja powinnam zaczekać trzy tygodnie. Lodowato go zawiadomiłam, że ma nie 3 tygodnie, a 3 dni. I ma mi zwrócić nie 500 zł, a już 640, jeśli podliczyć wszystkie koszty. Jak nie ma to niech pożyczy, ja mu przecież zapłaciłam, jak wydał to już jego problem, nie mój. Nie, nie wyślę mu telefonu teraz, tylko dopiero po tym jak zobaczę pieniądze na koncie. Jestem stroną pokrzywdzoną i jak on się nie dostosuje, to zobaczy w domu policję. Na Allegro jest program ochrony konsumenta, składa się normalne doniesienie, a ja mam dowody ewidentnego oszustwa oraz podpisane ekspertyzy. Kiedy on tę Nokię kupił jako nową, a tamta firma... A co mnie obchodzi? On sprzedał, on bierze odpowiedzialność, a nie sklep z Przasnysza. Kiedy on nie ma... To niech się postara, żeby mieć. I wówczas słyszę, jak facet, sądząc po głosie, starszy ode mnie, stęka, że w takim razie może mamusia mu pożyczy, albo tatuś. Nie, nie przesłyszałam się, „mamusia” i „tatuś”. I czy ja mogę mu wysłać te zaświadczenia, bo oni mu nie uwierzą. Owszem, mogę, mailem jako jpg. Nie, nie mailem, pocztą, bo mamusia i tatuś są starej daty. Nie, nie wyślę pocztą, nie mam drukarki, i dlaczego miałabym ponosić dodatkowe koszty? On mi odda... Rozmowa zyskiwała na surrealizmie z każdą sekundą. No to mamusia zadzwoni do mnie wieczorem. Okej, niech zadzwoni, wyjaśnię sytuację. Dla odzyskania kasy mogłam rozmawiać z mamusią, a nawet z ciocią i babcią. Mimochodem spytałam, czemu nie wydało mu się podejrzane, że komórka się już na dzień dobry nie ładuje, skoro musiał jakoś ten telefon próbować? A nie wie... Jak ustawiał wtyczkę tak po skosie, to jakoś się ładowała... Litości. I jeszcze czy ja mu wystawię pozytywa, jeśli on mi odda pieniądze i sprawę załatwimy polubownie? NIE. I niech się cieszy, że nie napiszę nic, choć powinnam.

Następnie pan L. zadzwonił jeszcze dwukrotnie, by określić godzinę, o której mamusia zadzwoni. A w końcu i tak zadzwonił do mnie tatuś, który był o tyle mądrzejszy od syna, że powiedział tylko jedno głupie zdanie: „Ale ten telefon działa?” Ofuknęłam go, że na pewno nie chciałam kupić uszkodzonego telefonu, z którego nie można wysyłać esemesów! Bo nie o to przecież w używaniu komórki chodzi! Generalnie tatuś sprawiał wrażenie, że dorosłego syna traktuje jak głupawego i nieodpowiedzialnego ośmiolatka, więc przestało mnie dziwić, że pan L. jest taki a nie inny. Przy takim wychowaniu...?

Pieniądze odzyskałam w 2 dni, nieszczęsną Nokię odesłałam na trzeci, zapakowaną pancernie i przesyłką wartościową. Mam nadzieję, że z tą sprawą już nie będę miała do czynienia. Poniekąd zawiniłam naiwną wiarą w ludzką uczciwość i podstawową inteligencję. Mam nauczkę. Powinnam sobie sprawić, jako memento, koszulkę z Sherlockiem i napisem Why can’t people just think? Ewentualnie: I see dumb people.

*

Serwis, w którym naprawiano tę nieszczęsną Nokię, mieści się w Gdańsku Wrzeszczu, na ulicy Klonowej, w pawilonach na 1 piętrze, z brzegu. Obsługa niezwykle uprzejma, pan cierpliwie odpowiadający na wszystkie głupie pytania, nie narzucający swojego zdania i nie ferujący wyroków, ani tym bardziej nie oceniający poczytalności umysłowej osoby, która kupuje telefon na allegro. Dostawałam esemesem powiadomienia o gotowości naprawy, ewentualnie o tym, że już wiedzą co komórce jest i mam zadzwonić: naprawiać czy nie? Otrzymałam wszystkie kwity i papiery, o jakie tylko poprosiłam. Za ekspertyzę płacić nie musiałam. A na koniec jeszcze serwisowy anioł sczyścił mi pamięć tej Nokii ze wszystkiego, co się skopiowało z karty SIM, żeby numery moich znajomych nie wpadły w niepowołane ręce. Już wiem, gdzie pójdę, jak mi ostatecznie wysiądzie Sony.

Contact Service – Salon Serwis Telefonów Komórkowych

ul. Klonowa I, paw. 31

80-264 Gdańsk Wrzeszcz 

www.csgsm.pl



piątek, 25 maja 2012
TEATRZYK ZIELONA FRETKA

Poniższy utwór, wbrew pozorom napisany w stanie całkowitej trzeźwości,
dedykuję mojej nieocenionej becie Serathe i Homoviatorowi.
Toroj


TEATRZYK ZIELONA FRETKA
ma zaszczyt przedstawić jednoaktówkę pt.
REICHENBACH FLUFF



Postacie:
Autorka
Beta
John Watson
Sherlock Holmes
Angsterka
Flufferka
Slasherka
Tumblerka
Czytelniczka-Kanoniczka
Głos Kanonu zza kulis

Scena przedstawia standardowy pokój fanatyczki seriali, wytapetowany głównie Freemanem, Cumberbatchem i dokonaniami Moffata. Wszędzie poniewiera się pełno książek, pluszaków i brudnych kubków po kawie. Autorka siedzi przy komputerze i pisze, Sherlock Holmes i John Watson siedzą na łóżku w charakterze dwóch Wenów, reszta towarzystwa pęta się dokoła Autorki w charakterze sępów.

Angsterka: Pamiętaj, John ma cierpieć!!! Dużo i spektakularnie!
Autorka: (kiwa głową)
John Watson: Ojej, ojejusiu, jakże ja STRASZNIE cierpię! (cierpi)
Sherlock Holmes: Ale właściwie dlaczego?
John Watson: Gdyż skoczyłeś z dachu szpitala i umarłeś!
Sherlock Holmes: JA?!!
John Watson: Tak, ty!
Sherlock Holmes: Znikąd nie skakałem. Chwila, coś się nie zgadza. (Wertuje scenopis.) Z jakiego jesteś odcinka?
John Watson: Z końcówki „Reichenbach fall”.
Sherlock Holmes: Wszystko jasne. Stanowczo domagam się wymiany blogera! Najlepiej na tego ze „Skandalu w Belgravii”, był znacznie przyjemniejszy.

Nadąsany Watson reichenbachowy wychodzi, na jego miejsce pojawia się Watson w kamuflażu na gołe ciało i z pejczykiem.

John Watson: Przepraszam, John skandalowy nie mógł przyjść, bo poszedł do dentysty. Mogę go zastąpić.
Sherlock Holmes: A ty skąd jesteś?
John Watson: Z tego, czego jeszcze Moffat z Gatissem nie nakręcili. Mam sobie iść?
Sherlock Holmes: Ależ skąd. (Przysuwa się bliżej.) Zostań.
Slasherka: SLAAAASH!!! SLAAASH!!!
Glos Kanonu zza kulis: ZŁOOOOO! ZŁOOOOO!
Slasherka (zwisając nad Autorką jak sęp): Pamiętaj o lubrykancie! Dużo dzikiego, króliczego seksu! Kajdanki, bondage! I żeby mi się całowali z języczkiem!

Sherlock i John wymieniają wystraszone spojrzenia. Watson chowa pejczyk za plecy.

Czytelniczka-Kanoniczka: To dzieci przecież czytają! To ma być wychowawcze!
Autorka: (Wykreśla bondage, dodaje instrukcję zakładania prezerwatywy.)
John Watson: Dlaczego nie możemy zrobić czegoś przyjemnego? Na przykład iść do parku na spacer?
Autorka: Dobry pomysł!
Angsterka: Ty masz cierpieć! I on też!
Sherlock Holmes: Nie ma sprawy. Nie cierpię parków. Mogę sobie tam pocierpieć, na przykład przy karmieniu kaczek. (Wyciąga kanapkę i zaczyna jeść.)
Czytelniczka-Kanoniczka: ZOSTAW TO! Ty nie jesz!
Sherlock Holmes: (dławi się) Kiedy... właśnie jem.
Czytelniczka-Kanoniczka: Dwa razy w ciągu całego serialu! A w ogóle to się nie znasz i siedź cicho!
Slasherka: SLAAAASH!!!
Autorka (nieśmiało): Czy może być seks na kocyku w parku koło stawku z kaczkami?
Slasherka: Tak!
Angsterka: Nie!
Czytelniczka-Kanoniczka (surowo): Powinnaś się solidnie wziąść do roboty nad tym fickiem!
Beta i Sherlock (chórem): Wziąć!!!
Czytelniczka-Kanoniczka: Cicho! Nie znacie się. Nieważna forma, ważna treść! I więcej nawiasów!
Flufferka: Ja to bym chciała, żeby było romantycznie... Żeby chodzili za rączki... I się całowali... I żeby były świece...
Slasherka (z zainteresowaniem): Świece? Mogą być! Jaki rozmiar?

Sherlock i Watson bledną, przy czym Watson blednie mniej jako osobnik opalony, a Sherlock bardziej, bo ma wprawę.

Tumblerka: Moim zdaniem powinnaś tę historię ubarwić. Proponuję cross z „Hobbitem”.
Czytelniczka-Kanoniczka: Jackson to już kręci, nie będziesz mi tu autorki namawiać na taki bezczelny plagiat. Apage!
Tumblerka: To może z Toy Story? Buzz Watson i szeryf Holmes. Nawet posturą pasują...
Autorka: (Usiłuje wyobrazić sobie morderstwo na tle seksualnym dokonane na lalce Barbie.) Chyba się da...
Angsterka: A będą cierpieć?
Holmes: Ja już cierpię.
Glos Kanonu zza kulis: KREEEW! CZAAAAPKA!
Holmes: A teraz cierpię bardziej. (Cierpi bardziej.)
Autorka: ...w dotyku przypomina daktyl - pod miękką skórą kryją się twarde mięśnie... (pracowicie klepie w klawiaturę)
Slasherka: Co ty mi tu?!! No co?!! Co to głupie wegetariańskie metafory?! Mięsa! Więcej mięsa, konkretu. Patrz na tego tam... na V, ma tyle mięsa, że może otworzyć rzeźnik!
Beta: „Rzeźnika”, jeśli już. Ewentualnie wędliniarnię. Z penisami.
Tumblerka (siada na biurku i majda nogami): Muszę was rozczarować. V ostatnio napisał fanfica o fretce.
Slasherka (z nadzieją): Zoofilnego?
Tumblerka (z satysfakcją): Zoologicznego.
Flufferka: Bardzo flufiasto? Wzruszająco? Freciowo ciu-ciu-ciu miziasto?
Tumblerka: Sherlock to fretka. I Mycroft też fretka. A John to jeżyk.
Slasherka (sceptycznie): Fretka z jeżem? To chyba nie jest możliwe technicznie...
Angsterka: Ale jakie stwarza pole do cierpienia!!!
Sherlock (cicho): Gdybym nie był ateistą, zacząłbym się w tej chwili modlić.
John Watson (równie cicho): Ja jestem wierzący, mogę się pomodlić za nas obu.
Slasherka (zagląda Autorce przez ramię): No i masz! Nie można jej na chwilę spuścić z oka. Coś ty tu nachrzaniła? Co to za greckie kolumny w slashu? Penisy mają być!
Czytelniczka-Kanoniczka: Zostaw ją, kolumny są kanoniczne. Były u Doyle’a.
Głos Kanonu zza kulis: PEEEENIS DOYLEEEEEE’AAAAA!
Slasherka: Kolumny są głupie!
Czytelniczka-Kanoniczka: Sama jesteś głupia! Jak wydra w szaliku!

Tumblerka uniesiona świętym tumblerowym oburzeniem wali Kanoniczkę w łeb, a ta nie pozostaje dłużna. Wywiązuje się kotłowanina, do której dołączają pozostałe fanki. Sherlock i John wyciągają popcorn, obserwują walkę i robią zakłady. Autorka jest zniesmaczona, gdyż fanki rozbijają jej ulubiony kubeczek z jeżem.

Autorka: Z tej sytuacji jest tylko jedno wyjście. Inaczej zwariuję i nie napiszę już żadnego fika, nawet po dwóch piwach. John, możesz mi pożyczyć swojego SIG-Sauera?

Kurtyna - chwilowo opada, słychać kilka strzałów, następnie podnosi się.

John Watson (patrząc na rządek trupów): Co ty na to, Holmesie?
Sherlock Holmes: Nic. Ja nic nie widziałem. A w ogóle to mam amnezję po skoku z dachu szpitala świętego Bartłomieja i niczego nie kojarzę. A w jednym anglojęzycznym fiku cofnąłem się w rozwoju do wieku lat siedmiu. Patrz, mam nawet kocyk! (Znacząco pokazuje pomarańczowy kocyk.)
John Watson (po namyśle): W sumie ja też musiałem schylić się i zawiązać sznurowadło, i zupełnie nic nie widziałem. A skoro masz kocyk, spokojnie możemy iść do tego parku.

Autorka, Holmes, Watson i Beta biorą się za rączki, oddalając się w stronę zachodzącego słońca. Holmes powiewa kocykiem, a zza kulis dobiega melodyjne wycie Psa z Baskerville.

Szczęśliwy Koniec: (następuje)

*

Powyższy utwór powstał częściowo na fali wkurwienia po serii idiotycznych i chamskich komentarzy pod "Moim pięknym żołnierzem" oraz "Instrukcją obsługi", zamieszczanych na forach sieciowych. Od tamtej pory powstała "Normalność" i "Możesz mnie dotykać", fragmenty teatrzyku się odleżały, zostały ostatecznie wyszlifowane, dokończone i zyskały osobowość. Obecnie obserwuję wysyp komentarzy pod teatrzykiem na forum Mirriel i na fanfiction.net - i te negatywne wyglądają w świetle powyższego tekstu naprawdę bardzo prześmiesznie. Krytycy, mejk maj dej.

A jutro, o ile przeżyję Dzień Matki, spodziewajcie się mrożącej krew i limfę historii, jak to Toroj nabywała telefon na allegro.

czwartek, 24 maja 2012
WYPRZEDAŻ TURA DRUGA

SF i fantasy  (M = miękka oprawa)

Nowe, nieczytane lub raz czytane, w doskonałym stanie:

  1. Andrzej Pilipiuk – Dziedziczki M (pierwsze wydanie) - 15 zł
  2. Anna Brzezińska – Plewy na wietrze M – 15 zł
  3. Anna Brzezińska – Wody głębokie jak niebo M – 15 zł
  4. Anna Brzezińska – Żmijowa harfa (wyd Runa) M
  5. Anna Kańtoch – 13 anioł M – 15 zł
  6. China Mieville – Dworzec Perdido M – 12 zł
  7. Dave Duncan – Pozłacany łańcuch M – 8 zł
  8. David Langford – Testy Niewidocznego uniwersytetu M – 15 zł
  9. David Weber – Starfire. Krucjata M – 10 zł
  10. David Weber – Starfire. Powstanie M – 10 zł
  11. Eugeniusz Dębski – Tropem Xameleona M – 10 zł
  12. Guy Gavriel Kay – Najmroczniejsza droga (stare wydanie) M – 8 zł
  13. Kosik Rafał – Kameleon (imienna dedykacja i autograf autora) M - 20 zł
  14. Kosik Rafał – Vertical M - 10 zł
  15. Kossakowska Maja – Więzy krwi M – 15 zł
  16. Krzysztof Piskorski – Najemnik M – 8 zł
  17. Krzysztof Piskorski – Prorok M – 8 zł
  18. Krzysztof Piskorski – Wygnaniec M – 8 zł
  19. Krzysztof Piskorski – Zadra t. 1 M – 15 zł
  20. Krzysztof Piskorski – Zadra t. 2 M – 15 zł
  21. Marcin Wroński – Wąż Marlo M – 8 zł
  22. Maria Galina – Ekspedycja (dedykacja i autograf) M – 10 zł
  23. Maria Galina – Wilcza gwiazda (dedykacja i autograf) M – 10 zł
  24. Mike Resnick - Kły M – 5 zł
  25. Mroczny bies (zbiór op. rosyjskich) M – 8 zł
  26. Orbitowski Łukasz, Urbaniuk Jarosław – Pies i klecha. Tancerz. (dedykacja i autograf Orbitowskiego) M – 15 zł
  27. Orson Scott Card – Opowieść o Alvinie Stwórcy t. 1 M – 8 zł
  28. Rafał Orkan – Głową w mur M – 15 zł
  29. Rafał Ziemkiewicz - Walc stulecia M – 8 zł
  30. Rafał Ziemkiewicz – Wybrańcy bogów M – 8 zł
  31. Robert J. Sawyer – Starplex M – 5 zł
  32. Robert Silverberg – Ciernie M – 8 zł
  33. Steve Perry – Matadora M – 15 zł
  34. Straub Peter – Kraina cieni M – 10 zł
  35. Strefa mroku. Jedenastu apostołów grozy (opow. Sapkowski, Dukaj, Pilipiuk itp.)  M – 5 zł
  36. Tomasz Pacyński – Maskarada (autograf autora) M – 20 zł
  37. Tomasz Pacyński – Sherwood M – 10 zł
  38. Wasiliew Władimir – Oblicze Czarnej Palmiry (świat Patroli Łukianienki) M – 5 zł
  39. Wit Szostak – Ględźby Ropucha M - 10 zł
  40. Wit Szostak – Poszarpane granie (imienna dedykacja i autograf autora) M - 18 zł
  41. Wit Szostak – Wichry Smoczogór M - 10 zł
  42. Witold Jabłoński – Fryne hetera M - 8 zł
  43. Żamboch Miroslav – Mroczny zbawiciel t.1 M - 15 zł
  44. Izabela Szolc -  Połowa nocy M - 10 zł
  45. Jacek Dukaj – Xavras Wyżryn (pierwsze wydanie Supernowej) M - 10 zł
  46. Jakub Ćwiek – Krzyż południa (z autografem) M - 20 zł

Używane, w stanie przyzwoitym:

  1. Graham Masterton – Wyklęty (autograf) M – 20 zł
  2. Rakietowe szlaki (pierwsze wydanie Czytelnika, unikat) M – 5 zł
  3. Nevil Shute – Ostatni brzeg (stare wydanie z fotosami) M – 5 zł
  4. Dave Duncan – Groźne wiry morza (stare, pierwsze wydanie, unikat) M – 15 zł
  5. Kossakowska Maja – Obrońcy królestwa (wyd Runa) M – 8 zł
  6. Anna Brzezińska – Zbójecki gościniec (dedykacja i autograf autorki) M – 10 zł
  7. Anna Brzezińska – Żmijowa harfa (wyd Supernowa, dedykacja i autograf autorki) M – 15 zł
  8. Marek Huberath – Gniazdo światów M (dedykacja i autograf autora) – 10 zł
  9. Linda Nagata – Struktor Bohra M – 5 zł

kontakt w sprawie wysyłki na toroj@op.pl

Możesz mnie dotykać cz. 5

Ostatni, finalny rozdział "Możesz mnie dotykać".

I oczywiście obrazeczek, autorstwa Bro-harry.

środa, 23 maja 2012
WYPRZEDAŻ TURA PIERWSZA

Generalnie mam za dużo książek. Do wielu już nigdy nie wrócę po jednym czytaniu, inne zostały nabyte w stanie pomroczności jasnej czyli nie wiadomo po co. Inne są mi już niepotrzebne, a zdecydowanie potrzebny jest mi nowy telefon, więc... Większość jest właściwie nowa. Dziś tylko gatunek literatura dziecięca i młodzieżowa. T - oznacza oprawę twardą, M - miękką.

Nowe, nieużywane, raz czytane, w doskonałym stanie:

  1. A. A. Milne – Śniadanie króla T - 10 zł
  2. Ahmet Zappa – Makabryczne memuary Mocarnej McMężnej T - 8 zł
  3. Allan Krondzek – Księga wiedzy czarodziejskiej. Przewodnik po zaczarowanym świecie Harry’ego Pottera T - 15 zł
  4. Eoin Colfer – Artemis Fowl. Kompleks Atlantydy T - 15 zł
  5. Ewa Nowak – Bardzo biała wrona T - 15 zł
  6. Ewa Nowak – Kiedyś na pewno T - 15 zł
  7. Ewa Nowak – Lawenda w chodakach T - 15 zł
  8. Ewa Nowak – Michał Jakiśtam T - 15 zł
  9. George Beahm – Mugole i magia T - 20 zł
  10. Henning Mankell – Chłopiec, który spał pod pierzyną ze śniegu T - 10 zł
  11. Henning Mankell – Cienie rosną o zmierzchu T - 10 zł
  12. Henning Mankell – Pies, który biegł ku gwieździe T - 10 zł
  13. Henning Mankell – Podróż na koniec świata T - 10 zł
  14. Laurie Anderson – Mów! M - 5 zł
  15. Michelle Paver – Pożeracz dusz M - 15 zł
  16. Michelle Paver – Wędrujący duch M - 15 zł
  17. Michelle Paver – Wilczy brat M - 15 zł
  18. Michelle Paver – Wyrzutek M - 15 zł
  19. Michelle Paver – Złamana przysięga M - 15 zł
  20. Mike Wilkes – Wizjokrąg T - 15 zł
  21. Tony Diterlizzi, Holly Black – Kroniki Spiderwick. Gniew Mulgarata. T - 15 zł
  22. Tony Diterlizzi, Holly Black – Kroniki Spiderwick. Kamienne oko T - 15 zł
  23. Tony Diterlizzi, Holly Black – Kroniki Spiderwick. Przewodnik terenowy. T - 15 zł
  24. Tony Diterlizzi, Holly Black – Kroniki Spiderwick. Sekret Lucindy. T - 15 zł
  25. Tony Diterlizzi, Holly Black – Kroniki Spiderwick. Żelazne drzewo. T - 15 zł
  26. Joseph Delaney – Kroniki Wardstone. Klątwa z przeszłości t. 2 M - 15 zł
  27. Joseph Delaney – Kroniki Wardstone. Tajemnica starego mistrza t. 3 M - 15 zł
  28. Joseph Delaney – Kroniki Wardstone. Wiedźmi spisek t. 4 M - 15 zł
  29. Joseph Delaney – Kroniki Wardstone. Zemsta czarownicy t. 1 M - 15 zł
  30. Cathy Hopkins – Królowe życia - M - 5 zł
  31. Eoin Colfer – Nadnaturalista M - 10 zł
  32. Krystyna Siesicka – Dziewczyna Mistrza gry M (imienna dedykacja i autograf autorki) - 10 zł
  33. Karen Karbo – Minerva Clark na tropie M - 8 zł
  34. Karen Karbo – Minerva Clark schodzi na psy M - 8 zł

Nienowe, używane, w stanie przyzwoitym, po 5 zł za sztukę:

  1. Strrraszna historia – Ci koszmarni Celtowie M
  2. Strrraszna historia – Ci niesamowici Egipcjanie M
  3. Strrraszna historia – Ci paskudni Aztekowie M
  4. Strrraszna historia – Ci rewelacyjni Grecy M
  5. Strrraszna historia – Ci sprytni Słowianie M
  6. Strrraszna historia – Ci wredni Rzymianie M
  7. Strrraszna historia – Groźni rycerze w ponurych zamczyskach M
  8. Strrraszna historia – Sakramencki sarmatyzm M
  9. Strrraszna historia – To okropne średniowiecze M
  10. Strrraszna historia – XX wiek M
  11. Edward Fenton – Widmo z Głogowego Wzgórza M
  12. Enid Blyton – Druga klasa w Mallory Towers M
  13. Enid Blyton – Pierwszy semestr w Mallory Towers M
  14. Paul Stewart, Chris Ridell – Śrubziemie, czyli totalnie zakręcony świat M
  15. Reeve Philip – Kosmiczny dom Larklight M

Formy odbioru/przesyłki, kosztów do ustalenia na toroj@op.pl



wtorek, 22 maja 2012
Dziś foteczki

Obiecana fotka lampy witrażowej, tutaj na tzw. kopycie w stanie roboczo-rozbabranym.

 

A tutaj już gotowa, pomijając osprzęt elektryczny. produkt zawiśnie w kuchni Andrzeja Pilipiuka.

A poza tym sesja zdjęciowa moich kotów, czyli PIN CAT, jesteśmy sexy:

A tu jesteśmy senni i się odwal (ale nadal jesteśmy przystojni):

A tutaj Torcia w nastroju senno-refleksyjnym, więc łaskawie dała się cyknąć:

A poza tym po polskich drogach jeżdżą ujawnieni fani Stargate:

I polarnictwa:

 

"Możesz mnie dotykać" jeszcze się pisze, ale już bliżej niż dalej do końca.

niedziela, 13 maja 2012
Fretka

Homoviator wrzucił dokończenie "Wszyscy jesteśmy spokrewnieni" o czym nie omieszkuję z zadowoleniem powiadomić. Tradycyjnie proszę o pozostawienie chłopcu przychylnej opinii, coby mu wen nie opadł.

*

Ostatnio zajęta jestem, poza pisaniem ff-ów ku uciesze gawiedzi, także robieniem lampy witrażowej. Jak skończę to pewnie cyknę fotkę i zamieszczę.

sobota, 12 maja 2012
Możesz mnie dotykać 4

"Możesz mnie dotykać" część 4

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka P jak panda.

wtorek, 08 maja 2012
Tym razem o zwierzątkach

Kolejne 2 rozdziały "Po prostu", a Viator zamieścił 1 rozdział przeuroczego tekściku o Sherlocku - fretce.

Co prawda na fotkach jest wydra, zamiast fretki, ale sami osądźcie, czy nie podobni?

 
1 , 2