CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Po prostu

Po prostu cz. 2

Po prostu cz. 3

I po prostu czytajcie, a ja się zajmę pracą i pisaniem ciągu dalszego "Możesz mnie dotykać". Życzę miłego najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy.

piątek, 27 kwietnia 2012
Po prostu cz 1

Po prostu cz 1

Inauguruję tłumaczenie rosyjskiego fanfika do Sherlocka. Po pierwsze: fanfików do Sherlocka nigdy za dużo (byle w miarę dobrych jakościowo), po drugie: zwykle jest dużo Johnlocków ale mało Mystrade i tu akurat zapowiada się ten rzadszy pairing, po trzecie: czas poćwiczyć rosyjski, po czwarte: a muszę mieć jakiś powód?

I oczywiście obrazek:

czwartek, 26 kwietnia 2012
MOŻESZ MNIE DOTYKAĆ CZ. 2

MOŻESZ MNIE DOTYKAĆ CZ. 2

 

obrazek autorstwa WolframD

 

sobota, 21 kwietnia 2012
Możesz mnie dotykać cz. 1

Niniejszym wstałam z grobu i z tej okazji wrzucam nowy odcinek Johnlocka oraz link do recenzji Lomiel na temat mojej pisaniny TUTAJ.

MOŻESZ MNIE DOTYKAĆ odc. 1

 

A, byłabym zapomniała, obrazek autorstwa TEJ PANI.

niedziela, 15 kwietnia 2012
zmartwychwstanie

Żeby zmartwychwstać, wpierw trzeba umrzeć. Nie wiem na jakim jestem obecnie etapie: umarcia czy powstawania, ale niewątpliwie właśnie zachodzą w moim życiu wielkie zmiany. Bądźcie cierpliwi, kiedyś wrócę.

poniedziałek, 09 kwietnia 2012
NORMALNOŚĆ cz. 5
Sherlock wylazł ze swojej nory dopiero w porze kolacji, widocznie wywabiony zapachem tostów. Nadal ubrany w T-shirt i dół od dresu, bosy. Jego włosy wręcz krzyczały wielkim głosem o użycie grzebienia. Bez szlafroka, w niedbałym stroju, z króciutkim parodniowym zarostem wyglądał dziwnie, niepodobnie do siebie i miałem osobliwe wrażenie, jakby po mojej kuchni snuł się ktoś obcy. Popatrzył na stół, zorientował się, że moje plany kolacyjne go nie obejmują, ale nie usiłował mi ukraść niczego z talerza, jak to czasem bywało. Poczłapał do lodówki i wyjął mleko.
NORMALNOŚĆ cz. 4
Wychodzenie ze stanu odurzenia trwało pełne sześć godzin. W tym czasie niemalże nie opuszczałem sypialni Sherlocka, bojąc się, że dostanie zapaści, że zmieni pozycję, a wówczas zadławi się własnym językiem, śliną, wymiocinami... To odzyskiwał częściowo świadomość, to znów przelewał mi się przez ręce – całkiem jakby wygrzebywał się z głębokiego wilczego dołu, a już prawie u celu osypywały mu się spod rąk luźne grudy ziemi i ponownie lądował na dnie. Podczas tych krótkich przebłysków poiłem go herbatą ziołową i raz skorzystał z toalety; ubrałem go też, wybierając jako rzeczy najmniej kłopotliwe zwykły T-shirt i spodnie od dresu. Skaleczenia na dłoni i twarzy były już pozasychane, ale na wszelki wypadek wysmarowałem je maścią antybiotykową.
NORMALNOŚC cz. 3
- Ja pierdolę... Ja pierdolę... – powtarzał Nigel, gapiąc się w ekran. Przygarbiony, przesuwał powoli swoimi krzepkimi łapami po czole i włosach, jakby chciał sobie ściągnąć skórę z czaszki. – Johnny Boy, przecież ten gość to totalny świr! - O, obraziłby się, gdyby to usłyszał – odparłem. – Powiedziałby, że jest, proszę ja ciebie, wysoko funkcjonującym socjopatą. Ma swoją godność. Poza tym, Czołg, weź się opanuj. Wierzysz w to, co ludzie piszą w sieci? Na temat Sherlocka krąży tyle pierdół, że nawet jak się między nie zaplącze jakaś prawda, to jej nie rozpoznasz. Jedynymi miarodajnymi źródłami są mój blog i jego strona o dedukcji. Reszta to zwykle brednie.
sobota, 07 kwietnia 2012
NORMALNOŚĆ cz. 2
W taki to sposób zamiast na rozkładanej kanapie u Harry wylądowałem po drugiej stronie kanału La Manche w chalet Czołga. Cisza, spokój, żadnego strzelania do ścian, niczyich fochów... Nigel pasł mnie obfitymi angielskimi śniadaniami, gdyż tradycyjnym francuskim rogalikiem z kawą głęboko gardził i nazywał „paszą dla pedziów”. (Muszę przyznać, że zrobiło mi się ciut głupio, kiedy to usłyszałem). Obiady za to robił czysto francuskie: wołowina po burgundzku, ratatouille, crêpes... Po długotrwałym spożywaniu głównie mrożonek, czułem się jak w kulinarnym raju. O Sherlockowym kurczaku w sosie czosnkowym uparcie starałem się nie myśleć.
NORMALNOŚĆ cz. 1
NORMALNOŚĆ cz 1 napisała Toroj fandom: Sherlock BBC