CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
sobota, 29 grudnia 2012
Podsumowania i postanowienia

Czas podsumowań całego roku 2012. W styczniu niemal 12 miesięcy temu deklarowałam, że zmuszę drania, żeby był pomyślny. Częściowo mi się to udało. Rok 2011 obfitował głównie w przeczytane książki. 2012 obfitował głównie w spacery.

Co mi się udało:

Rozwiodłam się (na razie wciąż jeszcze nieoficjalnie), odcięłam finansowo pasożyta, nie muszę nikomu gotować obiadków, ani nikomu prać śmierdzących skarpet, ani też znosić fochów tej drugiej części rodziny. Wolność.

Schudłam kilkanaście kilogramów.

Odwiedziłam 4 konwenty.

Jeździłam na rolkach.

Pokonałam 51 kilometrów trasy na rowerze.

Zaliczyłam 2 spływy kajakowe.

Po raz pierwszy w życiu byłam tak naprawdę w górach (i nie umarłam).

Dwa razy leciałam samolotem.

Udzielałam się ekologicznie, sprzątając środowisko.

Zbierałam poziomki, grzyby, orzechy, jabłka i czarny bez.

Zrobiłam kilkanaście słoików dyni w occie, oraz około 10 litrów jabłecznika, plus co najmniej 5 litrów rozmaitych soków.

Zrobiłam nalewkę imbirową i wyszła smaczna.

Nauczyłam się piec ciasto drożdżowe.

Zahodowałam kilkoro nowych przyjaciół.

Macałam ciekły azot.

Tańczyłam na 2 dyskotekach.

Przeczytałam 19 książek – niestety, tylko tyle.

Zredagowałam 7.

Przeczytałam bliżej nieokreśloną, ale bardzo pokaźną ilość fanfików.

Napisałam 14 opowiadań.

Przetłumaczyłam 9.

Bardzo się podciągnęłam z j. rosyjskiego.

W kinie byłam 2 razy (na Avengersach i na Atlasie chmur).

Wykonałam jedną lampę witrażową.

Co mi się nie udało:

Nadal mam problemy finansowe.

Nadal nie napisałam tej książki, ani tamtej, ani też tej innej co nie jest tą. Tia...

Nie podjęłam nauki j. angielskiego.

Nie zrobiłam lampy witrażowej w kształcie smoka/feniksa/czegokolwiek fajnego.

Straszne zaległości w serialach i nieprzeczytanych książkach.

Nie udało się uratować Rudiego.

Postanowienia na rok 2013:

Napisać w końcu 2 zaległe powieści i zacząć trzecią.

Opanować angielski w stopniu komunikatywnym.

Znaleźć sensowne zlecenia.

Wrócić do ćwiczeń fizycznych.

Wrócić do pisania recenzji.

Polecieć do Londynu.

Polecieć na Maltę.

Pojechać na Krym.

Nadrobić zaległe filmy.

Kupić notebooka.

Nauczyć się robić biżuterię sutażową.

Rozwieść się ostatecznie i na dobre.



środa, 26 grudnia 2012
Bardzo specjalny Doktor

Napisy PL do nowego Doctora Christmas Special: http://www.opensubtitles.org/pl/subtitles/4750110/doctor-who-the-snowmen-pl  Przetłumaczone przez nieocenioną Serathe. 

sobota, 22 grudnia 2012
Wesołych Świąt

Choinki mieć nie będę. Po prostu brak na nią miejsca. Za to cztery słoje z bigosem ziębną na balkonie, podobnie jak porcja łososia, pstrągi i szynka w cynamonie i pomarańczach (dzięki przepisowi od Viatora). Posprzątane (w miarę), prezenty dla rodziny kupione, na kupce odłożone książki dla mamy, płyty z kolędami i 2 sezony Sherlocka. Mam szczery zamiar spacyfikować rodzicielkę maratonem filmowym, żeby z okazji Bożego narodzenia nie zaczęła biadać nad tym, kto w tym roku chorował, komu się źle wiedzie i ile było znajomych pogrzebów. Niestety, tendencja do urządzania sobie świąt toksycznych jest w narodzie coraz silniejsza. Może z powodu tego, że już od listopada jesteśmy atakowani mikołajową komercją i psychozą, że mamy absolutny obowiązek świętowania, a potem jest już tylko gorzej, na zasadzie rozpędzającej się kuli śnieżnej. Pamiętam jeszcze te Gwiazdki z dzieciństwa, kiedy się rzeczywiście z podnieceniem czekało na choinkę, na robienie ozdóbek, wieszanie bombek, prezenty, na te chwile, kiedy rodzina rozpakowywała paczuszki ode mnie - a ja z dziecinną dumą czułam, że to ważne, bo sama zrobiłam, kupiłam, wymyśliłam. Gdzieś się ta magia świąt ulotniła, ale przecież można ją przywrócić chociaż trochę, choć na chwilę, byle zrobić jakiś wysiłek, bo sama z siebie nie zabłyśnie. Tak więc, ludzie i inne stwory:

ZRÓBCIE SOBIE WESOŁE I DOBRE ŚWIĘTA

poniedziałek, 10 grudnia 2012
Dużo Sherlocka i Doktor Who

Z okazji nadciągającej katastrofy, zwanej Gwiazdką, wystawiłam na allegro dużo filmowej biżuterii, głównie z Sherlockiem i z Doktorem Who. Jeśli ktoś odczuje nieprzepartą potrzebę obdarowania siebie lub innych moimi wyrobami, zapraszam TUTAJ.