CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
środa, 26 listopada 2008
O menopauzie i modelkach technicznych słów kilka.
Nie pamiętam kiedy byłam przedostatni raz w teatrze. Bo ostatni raz to pamiętam – wczoraj. Przedostatni natomiast kojarzy mi się ze szkolnym wyjściem na Romeo i Julię, ewentualnie z Rozmowami przy wyrębywaniu lasu, które miło wspominam. Byłam wtedy młodsza o dwadzieścia lat i dwadzieścia kilo. Teatr umysłem omijałam, gdyż mnie nie ciągnie do nowoczesnych form, gdzie na przykład dwójka aktorów tarza się w scenografii z plastykowych butelek. A ceny są zwykle takie, że od jednego spojrzenia gały wypadają z oczodołów. Jakoś nie trafia do mnie argument o niepowtarzalności gry aktorskiej i że spektakl to jest wydarzenie kulturalne na miarę bóg wi czego, skoro za równowartość biletu do teatru pójdę 3 (albo i 5) razy do kina, gdzie mam: więcej aktorów (wyraźnie widocznych po całości), więcej scenografii, zwykle więcej muzyki, i ogólnie więcej choćby takiego Brada Pitta, którego w teatrze polskim ani dudu.
środa, 05 listopada 2008
Żyć we wspomnieniach...
Dzisiejszego wieczoru w całej Anglii dzieci będą palić kukły Guya Fawkesa i z zachwytem oglądać pokazy sztucznych ogni. Na szczęście nie ma szans, by do Polski zawędrował zwyczaj świętowania rocznicy spisku prochowego i symbolicznego poniewierania trupa.