CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
środa, 19 lutego 2014
Myszarium po raz drugi

wtorek, 18 lutego 2014
O oszczędnościach i ekologii

Całymi latami oszczędzanie wody w naszym domu stanowiło kość niezgody. Warczałam na Biednego Misia, który czyścił zęby (wycierał mokrą głowę, golił się itd.) podczas gdy do umywalki lał się wartki strumień. A kiedy przyłapałam go parę miesięcy temu na tym grzechu po raz kolejny, nerwy mi puściły ostatecznie i wydarłam się, że leje w kanał nie tylko wodę ale przede wszystkim pieniądze (mamy liczniki) i to MOJE pieniądze, bo Miś nadal do rachunków dokłada się wręcz symbolicznie. Coś to niby dało, ale za ostateczny argument posłużył podsunięty mu pod nos rachunek z podwyżką czynszu o 200 zł. Między innymi czarno na białym było tam napisane, że nasze gospodarstwo zużywa 8 metrów sześciennych wody i opłata za oną jest drugą co do wielkości pozycją w rozliczeniu. 4 metry na głowę to jest jednak sporo, starczy wyobrazić sobie sześcian metr na metr na metr i pomnożyć. Niby na moczenie w pełnej po brzegi wannie pozwalaliśmy sobie od wielkiego dzwonu, ja obsesyjnie pilnowałam zakręcania kranów, ale swoją drogą skąd te liczby? Na co to wszystko idzie i gdzie się podziewa? Wykonałam foch i ustaliłam reżim wodny. Żadnego mycia naczyń pod bieżącą wodą, od czegoś mamy zlewozmywak. Woda z przepierek i mycia jest wyczerpywana do dwóch wiaderek i służy w miarę potrzeb do spłukiwania toalety, a do rezerwuaru wsadziłam dwie butelki, które ograniczyły jego pojemność o 1,5 litra. Pierwsze obserwacje objawiły okrutną prawdę. Jednorazowe zwyczajne mycie gąbką w wannie to 20 litrów wody – 2 wiaderka. Mała przepierka w umywalce – 10 litrów. Mycie głowy – też coś koło tego. Pozostawiony na minutę odkręcony prysznic wypluwa kilkanaście litrów wody i jeśli nie zatkaliśmy wanny, to ta woda leci w rurę, a my nawet tego nie zauważamy. Co więcej, jesteśmy przekonani, że właśnie oszczędzamy. Jestem bardzo ciekawa, jak te machinacje odzwierciedlą się na przyszłym czynszu.



niedziela, 16 lutego 2014
Myszomania

Ostatnio zostałam seryjną myszoproducentką. Można zamawiać albo nabyć u mnie bezpośrednio na Pyrkonie w Poznaniu, już w marcu.