CIS - charakter, inteligencja, sarkazm. A także plotki i marudzenie egzystencjalne.
statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Po prostu

Po prostu cz. 2

Po prostu cz. 3

I po prostu czytajcie, a ja się zajmę pracą i pisaniem ciągu dalszego "Możesz mnie dotykać". Życzę miłego najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012, toroj

Polecane wpisy

  • Chcesz być moim nieprzyjacielem?

    Miałam szczerą chęć opisać swoje wojaże w góry, ale wpadłam po uszy w całkiem inny projekt. Do przeczytania tutaj: Chcesz być moim nieprzyjacielem?

  • W Internecie jest nie tylko porno

    Tytuł: W Internecie jest nie tylko porno Autor: cyerus Oryginał: The Internet Is Not Just For Porn Zgoda na przekład: brak kontaktu Tłumacz: toroj Fan

  • Na wakacjach

    Na wakacjach autor: songlin tłumaczyła: Toroj oryginał: On Holiday źródło: http://archiveofourown.org/works/386326 kategoria: humor, slash seria: „Wol

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
kurt.wagner
2012/04/30 21:28:08
I to jest słuszna koncepcja. Ostatecznie cyrylicą można sobie poczytać we własnym zakresie. Rzekłam egocentrycznie.
-
kianur
2012/05/01 20:33:40
Małe sugestie:
W angielskiej wersji imię domniemanej byłej dziewczyny Watsona powinno brzmieć Felicity. Polska wersja to Felicyta, ale tym trendem John powinien być Janem, Sherlock - Złotolokim, a Mycroft powinien zaliczyć wizytę w urzędzie i zostać Pawłem albo Krzysiem.
Poza tym tutaj Z satysfakcją odnotował, że Watson drgnął, i zbliżył wargi do jego ucha, by wyszeptać: miałem niejakie trudności z rozszyfrowaniem, kto komu co do czego zbliżył. W sumie w szerszej perspektywie wpadłem na to, że to usta Sherlocka, ale czy to zdanie nie jest może troszkę zbyt... nieprecyzyjne, na pierwszy rzut oka?
I maleństwo: Doktor wrócił przekonany, że spaceyr

Poza tym, uwielbiam jak coś ma takie krótkie kawałki, zupełnie inne wrażenia z lektury, trochę jak pochłanianie przekąski. Tylko co Sherlock kombinuje z kajdankami? Albo ktoś obudzi się przykuty do łóżka, albo jak zwykle umysł detektywa przerasta moje najśmielsze wyobrażenia... :D
Naprawdę ładne tłumaczenie. Cieszę się, że to robisz, bo ja po cyrylicy umiem kilka liter, z po rosyjsku to kiedyś pić umiałem, a i to nie zawsze...
(chociaż, oczywiście, i tak czekam na ciąg dalszy Możesz... :) )